Plener zupełnie inny niż dotychczas, z ogromną ilością gadżetów, scenografią robioną (podobno – nie wierzę!) o 1 w nocy w ostatniej chwili i …łóżkiem przywiezionym w sam środek lasu gdzieś pod Obornikami. Dzięki Kochani za to, że tak kapitalnie wczuliście się w role! Nie spodziewaliśmy się co prawda, że powrót opóźni nam się o godzinę przez zakopane w błocie auto. Na szczęście chętny do pomocy kierowca i jego…TIR bardzo nam pomogli i jakoś udało się wyjechać.