Przyszła do mnie przyszła mama. Jeszcze żeby chociaż z przyszłym tatą przyszła, to nie. Przyszła i przyprowadziła swoje koleżanki, jedna koleżanka miała ze sobą dziecko, oprócz tego trzy torby słodyczy, dwie torby ciuchów, jakieś buty… Cyrk, mówię Wam – CYRK. Zrobiły mi w domu bałagan i zostawiły słoik ogórków kiszonych. Paranoja! Na dodatek ona będzie mamą zaraz, dosłownie za chwilę, za 5 minut – nie wiem może już jest? – a wygląda tak jak ja po żadnej diecie bym nie wyglądała. No proszę was. Doliczyłam jej za straty moralne, za doła, za te nogi. No patrzcie sami jak nie wierzycie, że tak może wyglądać kobieta w 9 miesiącu ciąży.