Karola jest Architektką, a znamy się z czasów, kiedy cyt. klawiatury nosiło się w torebkach, a na firmowych imprezach świątecznych w dobrym tonie widziane było obwiązanie się taśmą klejącą – metodą na mumię. Tom również jest z archi-branży, ma uśmiech od ucha do ucha, robi świetne cappuccino o 4 nad ranem i sfotografował kiedyś pustą Warszawę [TAK], że odjęło mi mowę.
A ślub mieli wspaniały. Sierpniowy, ciepły, słoneczny i kolorowy. A może to drinki były takie kolorowe? Nie pamiętam, nieważne z resztą. Pewnie nie wypada się przyznawać, ale śniadanie następnego dnia zjadłam dopiero o 17.

make up: Samosiej make up artist

muzyka: InLove

miejsce: hotel Belweder Klonowa