Nic tak nie łechce dumy fotografa jak komplementy, a fotografowanie ślubu, na którym upominkiem dla gości są rozwieszone zdjęcia mojego autorstwa to już konkretny komplement 🙂 I jeszcze albumy, które dostali rodzice. A wszystko to wynik wcześniejszej sesji zaręczynowej z Anią i Michałem. A radomski kościół to najwspanialszy (oświetleniowo i nie tylko) kościół w jakim robiłam zdjęcia. Dużo bieli, jasno, nie wiedziałam, czy to ślub na jakiejś greckiej wyspie czy w Polsce.