Oprócz wielu innych zalet, fotografia ma tę niewątpliwą, że poznaję dzięki niej masę świetnych ludzi i mogę czasem wejść tam, gdzie nie każdy może. To jest zdecydowanie coś, co nigdy mi się nie znudzi. Jakiś czas temu poznałam Konrada, który oprócz codziennych obowiązków w zajezdni jeździ zabytkową linią tramwajową
we Wrocławiu. Jeśli zobaczycie go w Jasiu i Małgosi, Juliuszu czy Babie Jadze – wsiadajcie od razu i pozdrówcie od Igi 🙂