Iza to mama Szymona i Bartka, kiedyś robiłam im zdjęcia dawno temu, strasznie się wygłupiali i byli cali poklejeni lodami i sokiem z arbuza. Dzisiaj to już duże chłopy, aż przerażające to jest jak wiele zmieniają 2 lata i kawałek. A Iza tu multitaskerka. Podsłuchiwałam jej rozmowę po hiszpańsku w dzień sesji i przysięgam, że mogłabym tego słuchać cały dzień, chociaż nie mam zielonego pojęcia o czym mówiła. Zbudowała swoim chłopakom domek w ogrodzie. DOM! Wielki! Z drabiną i zjeżdżalnią. Robi z chłopakami tyle fajnych rzeczy, że sama muszę podreperować moje mamowanie, bo bladzieńko przy niej wypadam. Oto Iza w kobiecej sesji na luzie 🙂