Ania jest absolutną rekordzistką – jeszcze nigdy nie robiłam sesji ciążowej niecałą dobę przed porodem. I raczej wątpię, że ten rekord kiedyś zostanie pobity.


Ciepła wrześniowa sobota, przedpołudnie, nikt nie spodziewał się Hiszpańskiej Inkwizycji. A tym bardziej tego, że Inga następnego dnia będzie już na świecie. 🙂

Sesja ciążowa z mężem i dziećmiSesja ciążowa z mężem i dziećmiSesja ciążowa z mężem i dziećmiSesja ciążowa z mężem i dziećmiSesja ciążowa z mężem i dziećmiSesja ciążowa z mężem i dziećmiSesja ciążowa z mężem i dziećmiSesja ciążowa z mężem i dziećmiSesja ciążowa z mężem i dziećmiSesja ciążowa z mężem i dziećmiSesja ciążowa z mężem i dziećmi

Zobacz podobne wpisy: