Już dawno chciałam namówić kogoś na wykorzystanie rac dymnych podczas zdjęć. W końcu się udało, oprócz tego  z dodatkiem architektury i trochę brudnych wrocławskich zakamarków, taki sobotni wczesnosierpniowy spacer.

 

[edit] A tu minimalistyczna sesja rodzinna Moniki i Maćka w powiększonym składzie 🙂

Zobacz podobne wpisy: