Sesja Kasi i Łukasza w Gdyni to przykład na to, jak satysfakcja z udanych zdjęć wygrywa ze zmęczeniem kiedy po sobotniej sesji trzeba jechać prosto na niedzielną – 550 km dalej, którą zaczęliśmy o 4:30 nad ranem.

Te zdjęcia to również przykład tego, jak wszelkiego rodzaju „śmieci” – lampka rowerowa, świece dymne, lampki choinkowe – mogą uatrakcyjnić proste kadry i pozwolić osiągnąć ciekawe efekty.

 

Plener ślubny w GdyniPlener ślubny w GdyniPlener ślubny w GdyniPlener ślubny w GdyniPlener ślubny w GdyniPlener ślubny w GdyniPlener ślubny w GdyniPlener ślubny w GdyniPlener ślubny w GdyniPlener ślubny w GdyniPlener ślubny w GdyniPlener ślubny w GdyniPlener ślubny w GdyniPlener ślubny w GdyniPlener ślubny w GdyniPlener ślubny w GdyniPlener ślubny w GdyniPlener ślubny w GdyniPlener ślubny w Gdyni

Zobacz podobne wpisy: